Kolarstwo

Chwilę to już trwa

Z rowerami jestem związany od 2006 roku, kiedy to dostałem od rodziców swojego drugiego górala. Pierwszy został skradziony niedługo po zakupie a służył w zasadzie tylko do dojazdów do szkoły. Liczę od 2006r. bo był on początkiem czegoś więcej niż przejażdżki z Piotrkiem po mieście i okolicznych hopkach. Wtedy wszystko zaczęło się na poważnie. Pojechaliśmy na masę krytyczną i dowiedzieliśmy się, że jest ekipa, która jeździ w weekendy na okoliczne traski MTB. Bez kasku, bez kolarskich ciuchów i bez SPD, zaczęły się wyjazdy, wypady w góry, ogniska

Kolejne lata przynosiły coraz więcej doświadczeń a zajawka rosła z każdą kolejną jazdą. Po drodze pojawił się rower szosowy, szlakowy full, sztywniaki XC a nawet BMX. Nie istniały dla mnie podziały typu “człowiek enduro” czy “szosowiec”. Próbowałem sił w każdej dyscyplinie. Moją najmocniejszą stroną była jednak jazda pod górę, zwłaszcza kiedy podjazd był długi. Może nie jestem typowym łowcą KOMów ale zawsze lubiłem deptać korby na porządnym nachyleniu. Naturalnym zatem jest to, że w zasadzie w tym momencie obcuję tylko z rowerem szosowym i XC/Trail gdzie podjazdów nie pokonuje się wyciągami. Od dłuższego krótszego czasu mam ochotę na przełajówkę gravela.
Kiedyś byłem maniakiem lekkich rowerów. Miałem szosę o wadze ~6,5kg i górala w okolicach 9,1kg. Startowałem w praktycznie każdym wyścigu jaki był w okolicy. Póki byłem w M1, udało się zaliczyć parę pudeł a nawet coś wygrać. Teraz ściganie zeszło na dalszy plan a priorytet wzięły góry. Eksploracja nowych szlaków i piękne widoki – to to co lubię.
współtworzę markę

nologo.cc

Od 2018 roku jestem CEO and co-owner marki nologo. Mamy w ofercie skarpety kolarskie najwyższej jakości. Sprzedajemy je na cały świat.
Naszą myślą przewodnią podczas tworzenia tej marki był minimalizm i elegancja idące w parze z najlepszą jakością materiałów użytych do produkcji. Marka stale się rozwija i pochłania coraz więcej naszego czasu. Z projektu "po godzinach" stała się już całkiem dużym projektem. Zbieramy same pozytywne opinie od klientów. Autentyk - jeszcze nikt na nic nie narzekał!
zobacz nasz sklep
Lombardia

Mój drugi dom

Przez ponad dwa lata mieszkałem w Mediolanie, co pozwoliło mi doskonale poznać szosy w okolicach jeziora Como. Uważam, że jest to jedna z piękniejszych destynacji na kolarski urlop, a jednocześnie istnieje duża szansa, że Twoi znajomi jeszcze tam nie byli.
Zdarza się, że w okolicach majówki jedziemy tam wypocząć. Śledź uważnie moje wpisy na facebooku i relacje na instagramie bo bywa, że mamy wolne miejsca w aucie :)